Buty, raki, kurtka przeciwdeszczowa i niewielki plecak są zapewniane podczas każdej wycieczki helikopterem na lodowiec — podobnie jak okulary przeciwsłoneczne, jeśli przyjdziesz bez pary. To celowe — oślepiający blask śniegu na wysokości tysiąca trzystu metrów jest na tyle silny, że operatorzy traktują ochronę oczu jak sprzęt, a nie Twój problem.
Ty zabierasz ze sobą dwie rzeczy.
Grube skarpety i zapasową parę. Wydawane buty są sztywne i ciężkie — i to nie Twoje buty. Porządna para skarpet trekkingowych to różnica między komfortowymi dziewięćdziesięcioma minutami a otarciem, a zapasowa para ląduje w plecaku.
Ciepła warstwa środkowa. Polar lub lekka warstwa puchowa pod wydawaną kurtkę. Na lodzie jest około zera przez cały rok, a kurtka jest wodoodporna, a nie ocieplająca.
Czego nie powinieneś zabierać, to własne buty trekkingowe. Operator wydaje buty właśnie dlatego, że są wystarczająco sztywne, aby utrzymać raki; zwykłe buty trekkingowe się uginają, a raki na uginającym się bucie spadają. Co sezon ludzie kupują buty na tę wyprawę i nigdy ich nie używają.